KANTYK NADZIEI
PRZESŁANIE
Międzynarodowego Kongresu
“Wielbi dusza moja Pana...” (Łk 1,46-55)
My, uczestnicy Kongresu - biskupi, kapłani, świeccy, zakonnice i zakonnicy oraz członkowie różnych grup apostolskich obecnych na pięciu kontynentach – pragniemy wyśpiewać tę NADZIEJĘ, jaka wypełnia nasze serca dzięki świadectwu dzieł, którymi dzieliliśmy się podczas Kongresu. Dajemy świadectwo ponad pięćdziesięciu milionów osób zaangażowanych, w różnorodny sposób, w dynamikę ewangelizacji i odnowy promowanej w naszych parafiach i diecezjach przez Służbę Animacji Wspólnotowej “RUCHU DLA LEPSZEGO ŚWIATA”.W tej Pieśni Nadziei bierzemy pod uwagę nasze doświadczenia, zarówno te, które były realizowane wiele lat temu, jak i te, które są ledwie zapoczątkowane. Chcemy dać świadectwo tej części ziarna, które “już” wzrosło w naszych Kościołach. Pragniemy też zwrócić uwagę na to ziarno, które choć “jeszcze nie” zdołało całkowicie dojrzeć, lecz dzięki naszemu zaangażowaniu będzie mogło wzrastać z Bożą pomocą.
I. Wezwani do jedności z Ojcem i Synem i Duchem Świętym
1. Ewangelia Jezusa przekazywana wszystkim
Jesteśmy świadkami otwarcia się większości osób ochrzczonych Kościoła Katolickiego oraz wielu innych ludzi dobrej woli, na tych, którzy zostali do nich posłani ze wspólnot kościelnych. Wszystkim jest głoszona Ewangelia Jezusa Chrystusa, żeby dać im możliwość odpowiedzi na znaki Bożej miłości. Zbliżając się do nich, zwłaszcza do najmniejszych i najbardziej “oddalonych” od Kościoła, dostrzegamy ich wielkie, choć nie zawsze wyraźnie uświadomione, pragnienie Boga oraz poszukiwanie sensu życia. Wyznajemy, że odkryliśmy jak nasze zdystansowanie się od nich sprawiło, że postrzegamy ich jako oddalonych od Pana i od Kościoła. Im bardziej potrafimy zbliżyć się do tych osób, tym wyraźniej zauważamy, jak są “blisko Królestwa Bożego”. Wychwalajmy Ducha Świętego, że potrafi ponad zewnętrznymi pozorami działać wewnątrz osób i kultur, prowadząc je w kierunku Ewangelii.
2. Aktywni i odpowiedzialni członkowie Kościoła
Jesteśmy świadkami, że miliony osób i rodzin czują się coraz bardziej członkami Kościoła Katolickiego, dzięki strukturom komunikowania się i uczestnictwa. Choć powoli, jednak wzrasta ich świadomość, że mogą być aktywni w Kościele, odpowiedzialni za własne życie i powołanie. Wewnątrz wspólnoty kościelnej czują się potrzebni i dowartościowana. Odkrywają swoje własne imię i miejsce w Kościele, który wierzy w godność Dzieci Bożych oraz w powołanie do powszechnego braterstwa. Klimat ten pomaga we wzrastaniu ducha wzajemnej służby, wynikającej z życia codziennego oraz z wymagań organicznych struktur wspólnoty kościelnej. Niekiedy nawet jedna trzecia osób we wspólnocie jest stopniowo angażowana w stałe podejmowanie pewnych odpowiedzialnych posług. Obraz ten przedstawia wielką rodzinę, w której każdy w różnorodny sposób uczestniczy, służąc sobie wzajemnie. Doświadczyliśmy tego i za to wraz z Wami wychwalamy Pana Życia.
3. Doświadczenie dialogu
Jesteśmy świadkami coraz większego zaufania, jakie lud odkrywa w sobie dzięki doświadczeniu dialogu przeżywanego podczas spotkań i w dzieleniu się wiarą. Dostrzegamy wyzwalanie duchowej siły, która prowadzi do osobistej i wspólnotowej dojrzałości. Wszystko to dzieje się w naszym społeczeństwie, w którym samotność i zamykanie się w sobie rodzi doświadczenie opuszczenia, a nawet wykluczenia. W autentycznym i głębokim dialogu, w odradzającym pojednaniu, w modlitewnej rozmowie – ludzie, żyjący jako Lud Boży doświadczają obecności Emmanuela, czyli “Boga z nami”, Chrystusa żyjącego pośród tych, którzy jednoczą się w Jego Imię oraz doświadczają Ducha Świętego, będącego dla nich światłem i siłą odnawiającą oblicze ziemi. Czujemy się coraz bardziej zanurzeni w tajemnicę miłości Ojca i Syna i Ducha Świętego, w ekumenicznej komunii z innymi Kościołami Chrześcijańskimi oraz z całą ludzkością. Stopniowo odkrywamy, że nic nie jest niemożliwe dla tych, którzy wierzą w Zmartwychwstałego Chrystusa i uczestniczą w Jego mocy. Radość, pokój i moc to tylko niektóre dary Ducha, którymi cieszą się ludzie, a my pełni wdzięczności tego doświadczamy.
II. Żyjący w organicznej komunii
4. Wspólnotowe rozeznanie
Jesteśmy świadkami zaangażowania ochrzczonych i ludzi dobrej woli w proces konsultowania i opracowywania duszpasterskich propozycji i inicjatyw. Jest to możliwe dzięki skutecznemu rozeznaniu wspólnotowemu, które poprzedza wszelkie podejmowane decyzje. Wówczas wszyscy mogą zabierać głos i są wysłuchani, gdyż dzięki wzajemnemu uzupełnianiu się i podejmowaniu uzgodnień zatwierdzanych przez Biskupa albo inne kompetentne autorytety, to sam Duch Święty wskazuje, jakie rozwiązanie jest “najlepsze z możliwych”. Tak rozpoznana wola Boża może być realizowana we współpracy ze wszystkimi.
5. Organiczna komunia
Jesteśmy świadkami wzrostu świadomości, że staliśmy się członkami jednego Ciała Chrystusa, w którym organicznie dopełniają się nasze różnorodne dary, charyzmaty i posługi, przyczyniając się do wzajemnego ubogacenia. Jako świeccy, osoby konsekrowane, kapłani i biskupi ponownie odkryliśmy nasze powołania. Co więcej: rozwinęliśmy je w Kościele, wspólnie przez nas budowanym w Jezusie Chrystusie, jedynym Dobrym Pasterzu. Ta organiczna komunia wypływa z Paschalnej Tajemnicy, którą celebrujemy w Eucharystii. Jej owocami możemy się cieszyć dzięki łasce Boga, której jesteśmy świadkami.
6. Plan dojrzewania Ludu w wierze
Jesteśmy świadkami, że wiele tysięcy współpracowników duszpasterskich własnymi siłami i poświęceniem, swoją hojnością i dyspozycyjnością oraz w duchu bezinteresowności i ofiary umożliwia przeżywanie doświadczenia Boga żywego w braterstwie. Przeżycie to posiada taką moc, że przekazywane innym staje się ewangelizacją. Dzięki temu jest ona obecna zarówno w tysiącach codziennych rozmów, jak i w katechumenalnej drodze dojrzewania wiary przeżywanej przez całość Ludu Bożego.
Energia wszystkich zaangażowanych oraz podejmowane działania są zintegrowane i skoordynowane w organicznym planie duszpasterskim. Jesteśmy przekonani, że właściwa odpowiedź na dary Boga, obecne są w braterskiej komunii, domaga się dyscypliny i ascezy organicznego planowania.
Pełni radości chcemy powiedzieć, że Kościół jest duchowością komunii, którą my staramy się żyć na wszelki sposób.
III. Odpowiedzialni za losy świata
7. Wartości Królestwa
Jesteśmy świadkami, że ewangelizacja przeżywana i stopniowo przekazywana przez wspólnotę chrześcijan jest najskuteczniejszą formą promocji godności człowieka, solidarności, równości społecznej, dojrzałej sprawiedliwości oraz pokoju. Droga do dojrzewania wiary we wspólnocie wierzących stała się wychowaniem do pokoju, sprawiedliwości i życia w jedności z ludźmi i w harmonii ze światem, dając odpowiedź na poszukiwanie sensu życia. Staramy się w ten sposób dać odpowiedź na znaki czasu, poprzez które Chrystus mówi do nas w historii, prowadząc nas do całej pełni. Szczególnie oświecają nas słowa Soboru Watykańskiego II: “Przyszłość świata jest w rękach tych, którzy potrafią przekazać przyszłym pokoleniom sens życia i nadziei” (GS 31).
8. Proroctwo społeczności, która musi nadejść
Jesteśmy świadkami, jak wspólnota chrześcijan staje się coraz bardziej przestrzenią spotkania i dialogu, współodpowiedzialności i wolności, twórczości, solidarności i kontemplacji. Dlatego też nie może ona pozostać bez wpływu na społeczne organizmy i środowiska. Nie może też nie wejść w konfrontację sama ze sobą. Kościół jest i staje się coraz bardziej wyrazem oczekiwań dzisiejszej ludzkości, a równocześnie jest proroctwem społeczności, która musi nadejść: lepszej, bardziej sprawiedliwej, zdolnej połączyć wolność z solidarnością, opartej na fundamencie braterskiej miłości. W ten sposób Kościół już jest zarodkiem i fermentem świata, którego ludzkość oczekuje.
9. Każdy jest dłużnikiem innych
Jesteśmy świadkami, jak przeżywane przez nas doświadczenie Kościoła podkreśla i objawia solidarną naturę każdej osoby i całej ludzkości. Każdy z nas jest dłużnikiem drugiego. Wszyscy tworzymy egzystencjalną więź, doświadczając wzajemnej współzależności. Jesteśmy wdzięczni poprzednim pokoleniom. Dzięki nim posiadamy zarówno to, co dziś w nas jest najbardziej ludzkie, jak i to, co należy do największych świętości w życiu Kościoła. Równocześnie podejmujemy odpowiedzialność za nasze dzisiejsze decyzje, służące temu, żeby, świat w przyszłości mógł być lepszy. Przeżywane przez nas międzynarodowe doświadczenie Kościoła jest już częścią tego solidarnego świata, którego ludzkość poszukuje.
10. W kierunku nowej syntezy: wolność w solidarności
Jesteśmy świadkami, że niektórzy członkowie wspólnot chrześcijańskich podejmują się publicznych funkcji. Chcą oni inspirować duchem solidarności i komunii sposoby organizacji współżycia społecznego. Nasze doświadczenie Kościoła budzi bowiem pragnienie przeniesienia podobnego stylu życia na organizacje społeczno-polityczne, żeby wolność mogła być realizowana jako wyraz społecznego zobowiązania, a solidarność, żeby była służbą na rzecz wolności. Z naszych wspólnot wypływa pewien rodzaj dynamiki życia, które choć jeszcze jest w fazie embrionalnej, to już wskazuje perspektywę nowej historycznej syntezy: solidarności wolnego społeczeństwa. Wyrażałoby się to również w relacjach społeczno-ekonomicznych. Dzięki temu, ci którzy kochają solidarność i prawdziwą wolność, mogliby odnaleźć się w pełnej zgodzie z Kościołem, bez względu na swoje przekonania polityczne i zachowania moralne. Już zaczyna pękać mur, który wielu oddzielał i odrzucał od Kościoła. Co więcej, zaczyna umacniać się pragnienie bycia w jedności i zgodzie z Kościołem, za czym wielu tęskni w głębi swojego serca – a my jesteśmy tego świadkami.
11. Ubodzy ewangelizują
Jesteśmy świadkami istnienia wspólnoty, pragnącej wyrazić się jako komunia w warunkach społeczności, która zatraciła wartość drugiej osoby. Dlatego stara się ona uprzywilejować osoby biedne i najsłabsze. Nie tylko dlatego, by zrealizować ich potrzeby, ale po to, aby dać im możliwość bycia “kimś”, żeby mogli odzyskać poczucie własnej wartości i godności. Dzięki temu doświadczeniu oni sami mogą stawać się ewangelizatorami. Godność osoby ludzkiej, nawet tej najbiedniejszej i najsłabszej, bez względu na wyznanie i rasę, zostaje w ten sposób rozpoznana i doceniona. Dzięki czemu osoby te mogą zostać włączona do życia wspólnoty w takiej mierze, w jakiej same pragną. Ten rodzaj solidarności, która jest wyrazem współczucia i dzielenia się dobrami materialnymi, kulturalnymi oraz duchowymi staje się znakiem i zarodkiem lepszego świata.
IV. Zadania na przyszłość
Doświadczenie, którego jesteśmy świadkami umacnia nas w nadzieję, że Kościół przyszłości będzie coraz bardziej komunią, a społeczeństwo coraz bardziej solidarne.
-
Zaangażujemy się w promowanie takiego systemu komunikowania, który będzie w stanie odpowiednio informować i przeprowadzać konsultację wszelkimi sposobami i kanałami dostępnymi dla wspólnoty. System ten powinien zachować istotne cechy procesu komunikowania: troskę o informację zwrotną od odbiorcy, wielokierunkowość działania oraz szacunek wobec każdej osoby;
-
Zaangażujemy się w promowanie systemu uczestnictwa i współodpowiedzialności, wiernego zasadzie pomocniczości, który będzie uwzględniał różnorodność osób i funkcji. Decyzje, które zostaną podjęte będą owocem dialogu pomiędzy wszystkimi członkami wspólnoty na tych poziomach, na których posiada ona swoje struktury;
-
Zaangażujemy się w promowanie przekonania, że dynamika wzrostu zależy od świadomości zarówno tego, że jesteśmy wobec siebie dłużnikami, jak i tego, do czego zobowiązuje nas objawione przez Jezusa przykazanie braterskiej miłości;
-
Zaangażujemy się w promowanie duchowości osób: zatroszczymy się o ciszę, modlitwę i kontemplację, ponieważ dzięki słuchaniu Słowa i pojednaniu każdy staje się coraz bardziej osobą, a słowo i dialog potrafią tworzyć autentyczne relacje osobowe;
-
Zaangażujemy się we właściwe i świadome wykorzystanie metod pozwalających Kościołowi i społeczności na wyrażenie w formie idealnej różnorodnych, choć czasem sprzecznych aspiracji na temat przyszłości, które są zakorzenione w ludzkiej duszy. Żeby doprowadzić do stopniowego osiągnięcia tych ideałów należy je nieustannie w sposób twórczy wzmacniać poprzez wnikliwą analizę i diagnozę rzeczywistości.
V. Odważni, żeby marzyć
Żyjąc w społeczeństwie, które jest tak bardzo pragmatyczne i nastawione na skuteczność działania wyznajemy, że tylko wiara daje nam odwagę marzyć, karmić się “utopiami” opowiadanymi przez Pismo św., mieć ideały na temat naszej przyszłości oraz oddawać się Bogu, wiernemu swoim Obietnicom. Te horyzonty przyszłości staraliśmy się przełożyć na modele wychodzące od wizji Soboru Watykańskiego II.
Ponadto staraliśmy się poprzez analizę i diagnozę sytuacji zrozumieć, czego dzisiaj Bóg pragnie od swojego Ludu. Chodzi nam zarówno o to, żeby pokonywać napotykane trudności i zwyciężać “znaki zła”, jak i o to, żeby docenić istniejące możliwości oraz być w stanie odpowiedzieć na rozpoznane znaki obecności Królestwa Bożego. Nauczyliśmy się więc programować organiczną drogę, prowadzącą do powolnego lecz stałego wzrastania, które aktualną sytuację przemieni w przyszłość, jakiej pragniemy. Ufamy, że przez to staniemy się twórcami i sługami historii. Nasze czasy są okresem faktycznej i trudnej nadziei.
“Pielgrzymi i obcy” wyśpiewujemy nadzieję związaną z tym, co się dopiero rodzi, dlatego złączone jest to z koniecznością poświęcenia i cierpień. Podejmujemy jednak ten trud i pragniemy być wdzięczni za prawdziwą radość i świąteczny pokój, których Bóg już nam pozwolił zasmakować jako pierwociny swoich paschalnych darów. I tego właśnie jesteśmy świadkami!
Rzym, 12 października 2003
|