|
"Podzielmy się" nr 96
Życie zdobyte przez Chrystusa: człowiek należący do Boga
“Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa” (Flp 3,12)
“Życie zdobyte przez Chrystusa”
Tak oceniał o. Lombardiego jeden z jego najlepszych przyjaciół, wyjątkowy powiernik intymnych wyznań w ciągu całego swojego życia, o. Virginio Rotondi SJ: “ten chrystocentryczny – oparty na doświadczeniu – wymiar egzystencji jest kluczem dogłębnej interpretacji życia i misji o. Lombardiego. On poznał swoje życie, zdobył je, i z łaską Bożą wytrwale przeżywał, nakierowany na Pana, Jezusa Chrystusa i tylko na Niego. To zawsze było pasją jego życia, z której nigdy się nie wycofał”.
Podobnie jak w pierwszej części wsłuchajmy się w wybrane wypowiedzi samego o. Lombardiego, które w znaczący sposób ukazują ten wymiar jego życia.
* “Podstawowym doświadczeniem mojego biednego było: czuć się zdobytym przez Pana, który mnie tak małego i całkowicie ubogiego prowadził to tu to tam.
* “Panie, jestem zadowolony, że już od pierwszego dnia w nowicjacie moje życie miało tylko jedno znaczenie: Ciebie... od Nowego Jorku po Madras, od Buenos Aires po Londyn, od Nairobi po Oslo... pod każdą szerokością geograficzną i w każdej strefie czasowej pociągał mnie tylko jeden jednej ideał: Jezu, spraw, żebym go głosił, żeby on żył w sercach, żeby Twoje Królestwo pokoju i prawdy rozszerzało się punkt po punkcie, rasa po rasie, język po języku”.
* “Prowadzony przez Niego pójdę w pielgrzymce, gdzie mnie poprowadzi, pozbawiony własnego miasta i domu; niemartwiąc się o własne zdrowie… Muszę więc dawać siebie, wciąż dawać i dawać innym, bez wymagania dla siebie ludzkiego wsparcia. To, co kiedyś sam Jezus czynił podczas swojego ziemskiego życia, to teraz chce kontynuować przeze mnie w moim życiu…”
* “Wszędzie niosę dobrą nowinę o nowej erze Jezusa. Plan jest Twój, Jezu! To ty czynisz wszystko, a ja przymykam oczy. Gdyby to wszystko nie pochodziło od Ciebie, to mówiąc to byłbym albo nieświadomy, albo głupi”.
* “Pragnę, żebyś to Ty żył! Jezus żyje we mnie, żeby inni mogli bezpośrednio odczuć Ciebie we mnie. Ja muszę zniknąć. Tylko Ty masz mną kierować… O, Panie Jezu, tylko Ty żyjesz we mnie, w dowolny sposób daj Siebie innym przeze mnie, spraw, żeby inni odczuwali Cię bezpośrednio we mnie”.
* “Wiele razy myślałem, że ideę mojego życia, którą pewnego dnia będzie można zapisać na moim grobie, wyrażają słowa: ‘proroka według serca swojego powołał Pan… Słuchajcie go we wszystkim’ (Dz 3,22). Pragnąłem żyć w takim ubóstwie, żeby nie mieć niczego, co nie służy wypełnieniu się woli Jezusa: żadnych osób, pieniędzy, wydarzeń, przyjemności, kaprysów... Wszystko wykluczam, z wyjątkiem Jego”. I tak zostało napisane na jego grobie na rzymskim cmentarzu Verano.
* “…Jezu, Ty wiesz, jak zostałem unicestwiony, mam nadzieję, że czyniłem to dla Ciebie i będę tak robił każdego dnia. Weź moje życie. Z pewnością to będzie ostatni okres mojego życia, dlatego chcę przeżyć go w tajemnicy, tylko dla Ciebie… Mam wrażenie, że jestem niezwykle ubogi, prawie przegrany. Maryjo, Matko, stale udzielaj mi wszystko, co należy do Twojego Jezusa”.
* Rok przed śmiercią o. Lombardi pisał: “Wspominając moje wszystkie minione lata, owszem, widzę tu dużą aktywność. Pomimo tego muszę szczerze zauważyć, że moje życie było bardziej kontemplacyjne niż aktywne. Wiem dobrze, że był bezinteresowny dar Boga”.
* Modlitwę, która przede wszystkim wyjaśnia cel mojego życia, Pan przyjął dosłownie: “Panie, żeby w końcu wszyscy się zorientowali, że byłeś Ty i tylko Ty, który mnie wspierał, szukał mnie i działał we mnie, dając łaskę zakończenia życia w samotności, ciszy i całkowitym opuszczeniu”.
Człowiek należący do Boga
W drugiej części naszych rozważań prezentujemy niektóre świadectwa o o. Lombardim, których część zebrano już po jego śmierci (14.XII.1979). O. Lombardi był świadomy, że to, co najpiękniejsze w człowieku jest niewidzialne dla oczu i często na co dzień ukryte za pozorami: “Nie wszyscy zdają sobie sprawę z natury mocy Bożej, że szczególna opatrzność otacza najbliższych, gdy sami znajdujemy się w stanie upokorzenia”.
Pius XII: “Dalej, do przodu! Tak wiele już uczyniliście… Mówiłem już wiele razy, że są w Waszym życiu rzeczy niemożliwe do wyjaśnienia. To jest seria nieustannych cudów! W tym jest palec Boży”. (Audiencja, 10.06.1952)
Paweł VI: “…’Domyślam się, że Jezus jest Wam bardzo bliski, a Najświętsza Dziewica kocha i wspiera!’ Po udzieleniu błogosławieństwa Papież powtórzył: ‘Powtórzę jeszcze, że Jezus jest z Wami i błogosławi wszelkim Waszym wysiłkom. Trzymać tak dalej!’ Wróciłem do siedziby Centrum pod wielkim wrażeniem”.
Ks. Calabria (fundator Ubogich Sług Bożej Opatrzności):“Pan jest bardzo blisko. Spotkacie się z oschłością i wielkim cierpieniem, ale nie wolno się bać. Takie są dzieła Pana. Choć dusze są trudne, to Pan jest z Wami. Misja, którą realizujecie z pewnością jest umiłowana przez Pana”.
“Pamiętajcie, choć jestem tylko biednym księdzem w prawdziwym znaczeniu słowa, to w imieniu Pana mogę powiedzieć, że On teraz jest z Wami, żyje w Was dzięki szczególnym darom i łaskom. To Jego godzina…”
“To sam Jezus rozmawia z Wami o reformie Kościoła, a szczególnie Watykanu. Trzeba iść do przodu! Nie wolno się bać mocnego mówienia o Watykanie, o zdradach i targowisku, o ambicjach i politykowaniu. Waszą misją jest głoszenie Ewangelii, żeby przygotować duszę świata, opatrznościowo dążącego do braterstwa między ludźmi”.
Gilda Maggiorini (z Instytutu świeckiego "Regnum Christi") “Idziecie do świata z wielką misją… Dzięki Wam Jezus objawi się wielu. Odwagi, nie wolno rozpaczać! Nie mówcie, że Jezus Was ‘niszczy’: to tylko próba. Z Jego kielicha macie pić dzień po dniu”.
O. José Filograssi SJ (kierownik duchowy o. Lombardiego) “W tym jest widzialne działanie Boga. Czy sam mógłbyś pociągnąć tak wielkie tłumy, wzruszając je do głębi i prowadząc do Chrystusa? Jak dobry dla ciebie jest Pan…! Nie pozostaje ci nic innego, jak iść za Nim, w świetle i ciemności… w całkowitym poddaniu… zawsze. Sam Duch Boży zachowa cię w stanie doskonałej pokory, powiedziałabym unicestwienia, który zawsze towarzyszy Jego darom”.
Ks. Giuseppe Casali (pierwszy towarzysz o. Lombardiego, razem z o. Rotondim) “O. Lombardi patrzy na nas z Nieba, kontynuując swoje pośrednictwo, tak skuteczne dla owoców apostolatu. Mam wielką nadzieję, że jego ostatnie lata zostaną uznane za ukoronowanie życia, w którym zawsze, z przykładną uczciwością szukał woli Bożej. Zawsze było to bardzo budujące”.
O. Pablo Arrupe SJ (Generał Jezuitów) “Nawet bez uwzględniania ogromnych rozmiarów Ruchu wzbudzonego jego publicznym głoszeniem oraz faktów, które zdarzyły się w założonym przez niego Dziele, o. Lombardi był człowiekiem, który potrafił wielu ludziom komunikować ponad wszystko miłość do Jezusa, pilne pragnienie, żeby On był poznawany i żeby królował”.
Chiara Lubich (założycielka ruchu Focolarini) “O. Lombardi był człowiekiem transparentnym, w pewnym sensie idealistą, osobą kontemplacyjną. Gdy mówił, widoczny był jego charyzmat… Można porównać go do eremity, albo św. Jana Chrzciciela, który wołał poruszony Duchem Świętym. Był zakochany w Kościele… On wzruszał się, gdy mówił o Jezusie”.
Kard. Eduardo Pironio (Watykan)“Przyszedłem pomodlić się za człowieka, który sprawił wiele dobra w moim życiu kapłańskim… Ten człowiek modlitwy teraz bezpośrednio kontempluje Pana. Ten człowiek, który cierpiał, teraz wie, że przez krzyż osiąga się pełnię światła. Ten człowiek miłości pomoże nam teraz budować świat nowej miłości…” (Homilia w dniu śmierci o. Lombardiego, 14.12.1979)
Matka Teresa z Kalkuty “Ciemność i samotność, cierpienie i wątpliwości, ból i choroba – także to jest pocałunek Jezusa, to znak, że jesteście bardzo blisko Niego, na krzyżu. Dlaczego drży człowiek małej wiary? Czy nie zna, czy nie doświadczył, jak słodki jest Pan, jak delikatna jest Jego miłość? On Was kocha swoją odwieczną miłością… Pan ciągle trzyma Was w swoich dłoniach… A teraz, gdy zbliża się czas, żeby iść do Jego ‘domu’, Jezus pragnie, żeby Jemu się całkowicie ofiarować... Ojcze Lombardi, gdy dojdziecie już do tego Domu, pamiętajcie o mnie i o naszym ludzie; powiedzcie Jezusowi, że ubodzy Go kochają…” (List do o. Lombardiego 11.03.1978)
Do osobistej refleksji i dzielenia się życiem
1) Do czego mnie zachęcają te zapiski o. Lombardiego?
2) Do jakiego świadectwa wzywa mnie to najbardziej i dlaczego?
|